W ofercie Żbika znajdują się blanki takich firm , jak Lamiglas, St.Croix.
Do dyspozycji klientów jest kilku znakomitych zbrojmistrzów, są przelotki, korki, gotowe gryfy, uchwyty, kleje i żywice, gadżety potrzebne do wymyślenia i skonstruowania kija własnych marzeń.
Blanki to podstawa wędziska, zarówno spinningowego, jak i muchowego. Że truizm, że zdanie oczywiste? Jasne, że tak. Wędziska bez blanków przecież nie istnieją... Ale wszyscy, którzy blank sobie kupili i sami uzbroili kij lub przy zbrojeniu przez fachowca asystowali, wiedzą, że trzymanie w dłoni gołego blanku, zamówienie dolnika o określonej długości i kształcie, konkretnych przelotek, ba, nawet barwy omotek i rodzaju lakieru, dają wędkarzowi niepowtarzalny kontakt, wręcz zbratanie z kijem swoich marzeń.
Na Forum Dyskusyjnym Rybiego Oka niejeden raz wypowiadali się entuzjastycznie ludzie, którzy taką drogę do wymarzonej wędki przechodzili. Kij na zamówienie - nawet jeśli jest kilkakroć tańszy od wędzisk najbardziej renomowanych producentów - będzie zawsze bardziej lubiany, doceniany, pieszczony. Kij na zamówienie, szczególnie kiedy uzbrajany jest przez rzetelnego fachowca, może być o wiele lepszy od wędzisk produkowanych seryjnie. Wyroby fabryczne są bowiem wynikiem optymalizacji, wyborem cech i parametrów przeciętnych. Wędzisko wykonane według wzrostu, temperamentu, stylu łowienia, długości przedramienia, a nawet "lubienia czy nie lubienia" określonej średnicy dolnej przelotki staje się kijem osobistym. Osobistym tak bardzo, jak grzebień, maszynka do golenia (dla Pań przyrząd do depilacji), wykałaczka. To rzecz bliska, przyjazna - taka, którą daje się przyjaciołom pomachać, ale łowić się długo nie pozwala. Jest w ofercie Krokusa masa fabrycznych kijów na miarę luksusu. Ot, choćby St.Croix, Lamiglas, Scott, Winston.
Wystarczy jednak wyobrazić sobie oddzielnie blank tych szlachetnych typów i skojarzyć go ze swoimi marzeniami. Choćby jedyną różnicę między wyrobem fabrycznym, a wędkarskim snem stanowić miały wyłącznie zdobienia, rodzaj drewna na uchwycie kołowrotka, czy barwa spieku przelotek i gałka na końcu gryfu...
Do dyspozycji klientów jest kilku znakomitych zbrojmistrzów, są przelotki, korki, gotowe gryfy, uchwyty, kleje i żywice, gadżety potrzebne do wymyślenia i skonstruowania kija własnych marzeń. Zachęcamy do tej drogi do prawdziwie osobistej muchówki czy spinningu.

RSS 2.0 E-mail do administratora Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK