Nie musi wozić ze sobą rezerwowego kołowrotka wędkarz używający sprzętu Penna. Od 1933 roku dba się w firmie o to, by nie komplikować konstrukcji wytwarzanych w Pennsylwanii. Produkują także wspaniałe wędziska, morskie, spinningowe, castingowe, trolingowe i muchowe.
W 1933 roku w niewielkim warsztacie w Filadelfii, w stanie Pensylwania, OTTO HENZE wybudował pierwszy multiplikator. Przedstawiciele Penn Fishing Tackle Mfg. Co. podkreślają od 65 lat, że Henze skonstruował nie tylko kołowrotek, ale wręcz kawałek historii światowego wędkarstwa. Taką opinię zrozumie każdy, kto wie, ile kołowrotki te znaczą dla Amerykanów.
Przez sześć dziesięcioleci wędkarski świat zmienił się nie do poznania. Od lnianej nici, do monofilów i syntetycznych plecionek, od bambusowych wędek i tonkinowych klejonek do wysokomodułowego grafitu, od wiosłowych łódek po luksusowe łodzie do połowów morskich i śródlądowych napędzanych najnowocześniejszymi silnikami. I w centrum tych przemian od 65 lat znajduje się Penn.
Ogromna pasja wędkarska Otto Henza i jego podejście do mechaniki nakazujące stosowanie jak najprostszych rozwiązań przetarła szlaki Pennowi i pozwoliła być przez te 65 lat znaczącą firmą na pełnym konkurencji amerykańskim rynku.
Penn wyznaczył sobie w konkurencyjnej rzeczywistości własny kurs i zamiast nastawiać się na pełną szumu działalność marketingową, skoncentrował się na innowacjach, poszukiwaniach rozwiązań technicznych i solidnym wykonaniu. Firma nie sili się na wprowadzanie co roku nowych modeli, lecz wychodzi z kolejnym produktem tylko wówczas, gdy jest przekonana, że propozycja zmieni jakość wędkowania, komfort łowienia, wpłynie na wędkarskie sukcesy. Dba o to, by nowość była techniczną innowacją, nie kwestią nałożenia innej farby, innej korbki, innego zdobienia.
Najwięcej do powiedzenia ma Penn w dziedzinie multiplikatorów. Dzięki mostowej konstrukcji obudowy, odkręcenie czterech śrub zapewniało dostęp i umożliwiało wymianę każdego elementu multiplikatora. Zapewniało to błyskawiczny serwis a także pozwalało na samodzielną konserwację i naprawę. W chwili obecnej wiele modeli przystosowanych jest do błyskawicznej wymiany szpuli przez odkręcenie jednej śruby. Zgodnie z zasadą Otto Henza: rób jak najprostsze jak najprościej, inżynierowie z firmy starali się nie rozbudowywać konstrukcji, przeciwnie, upraszczali ją i starali się jak najdłużej korzystać dopracowanych już elementów. Takie założenia w dziedzinie konstrukcji przynoszą efekt w postaci uproszczenia produkcji, obniżki kosztów, a więc w rezultacie czynią wyroby Penna konkurencyjnymi cenowo. I - co dla wędkarzy łowiących intensywnie - bardzo trwałymi i w razie awarii prostymi w naprawie.
Słynna "Złota Seria" multiplikatorów Penna, InternationalR, przyniosła wędkarzom wiele ogromnych ryb i wpisów do ksiąg rekordów International Game Fish Association (IGFA). Jak chwali się Penn w swoich katalogach, wędkarze uczestniczący w Big Game, a także wszyscy marzący o rybie życia, zrozumieli, że ze "Złotem" będą łowili więcej złotych ryb...
W serii tej Penn jako pierwszy wprowadził niewiarygodne rozwiązanie - swoistą skrzynię biegów pozwalającą na pracę kołowrotka w dwóch prędkościach. Penn zabiega, by multiplikatory ze "Złotej Serii" stały się światowym standardem podczas Big Game i ma na to szansę. Specjaliści z Penn Fishing Tackle Mfg. Co. Podkreślają, że w świadomości wędkarzy uczestniczących w polowaniu na ogromne morskie ryby gold reels InternationalR jest już standardem. Widać to zarówno po wyposażeniu najznakomitszych profesjonalistów Big Game, jak i po propozycjach, jakie dla wędkarskich turystów mają wypożyczalnie sprzętu.
Ale kołowrotki Penna to także modele z nieruchomą szpulą. Wypróbowane, proste, ale niezwykle sprawne, mocne i trwałe modele kołowrotków spinningowych używane są przede wszystkim przez wędkarzy Łowiących w ekstremalnych warunkach, intensywnie i ostro. Tutaj także założenie prostoty i praktyczności postulowane przez Henza przyniosło efekty. Kołowrotki te są bardzo lubiane i cenione przez wędkarzy amerykańskich.
Kołowrotki muchowe także uważne są za znakomite i spotkać je można powszechnie nad łososiowymi i pstrągowymi wodami od Alaski po Dominikanę, a nawet w ojczyźnie muszkarstwa - Wielkiej Brytanii. Używa się ich także w coraz bardziej popularnym muchowym wędkarstwie morskim.
Od dziesięciu lat Penn włączył do swojej produkcji także wędziska - przede wszystkim kije morskie do trollingu - oraz opracował własny system akcesoriów przydatnych w tej technice połowu. Wyprodukowane u Penna downriggery uznawane są za najbardziej funkcjonalne.
W ofercie Penna znajduje się obecnie 280 produktów - kołowrotków, wędzisk, downriggerów i innych akcesoriów do każdej praktycznie metody i techniki wędkarskiej. Podczas ich konstruowania, jak i produkcji, od 66 lat obowiązuje ta sama, ponadczasowa zasada Otto Henza: rób jak najprostsze jak najprościej. I jest tak samo ważna jak 65 lat temu. Jest słuszna w czasach bambusa, jak i kosmicznych technologii.