Kiedy po raz pierwszy ST.CROIX zaprezentowało serię wędzisk AVID ze śmiechem zapytałem szefa firmy, co ma oznaczać ta nazwa, jako że "avid" znaczy po angielsku "pazerny".
- They're really avid for fish - zabrzmiała odpowiedź, czyli "Są naprawdę pazerne na ryby". Pośmialiśmy się trochę, ale potem przyszedł czas na poważne zajęcie, czyli na testowanie spinningów należących do wspomnianej "pazernej" serii. I w tym momencie absolutne zaskoczenie - już po kilku rzutach wrażenie, że oto pojawiła się nowa jakość.
Pierwsze narzucające się odczucie, to odczucie niespotykanego komfortu łowienia. Wędziska są nie tylko ultralekkie, ale jednocześnie doskonale wyważone. Efekt wyważenia potęguje się jeszcze bardziej w momencie rzutu. Czy to lekki, czy też bardzo silny wymach, czy na końcu zestawu mamy lekką obrotówkę, czy ciężką gumkę, przedramię nie odczuwa żadnego obciążenia, a wędzisko nie wykazuje absolutnie żadnych drgań! Po kilku rzutach wędkarz zaczyna działać niczym snajper na polu bitwy, lokując przynętę dokładnie w założonym miejscu i precyzyjnie, rzut za rzutem, obstrzeliwując całe łowisko.
Prawdziwa frajda dla każdego spinningisty. A jak AVIDY sprawują się podczas prowadzenia przynęty i holowania ryby? Prowadzenie przynęty do złudzenia przypomina wrażenie trzymania żyłki w ręku. Wędziska są tak dynamiczne, że każdy impuls od strony przynęty przekazują bez zniekształceń do dłoni, w której leży spinning. I w tym momencie zaczynamy sobie zdawać sprawę, jak celnie została dobrana nazwa serii. Chodzi przede wszystkim o skuteczność, te kije są zabójczo skuteczne! Wyczuwając każde drgnięcie przynęty, nie dajemy zbyt wielu szans zagryzającej rybie, szansa na celne zacięcie staje się niemal 100%-owa.
Z kolei moc wędzisk prezentuje się w całej krasie, kiedy już zahaczyliśmy niezłą sztukę. Nawet najlżejsze modele z serii wykazują autentycznie olbrzymią moc, która sprawia, że w przypadku zacięcia nawet wielkiego okazu na taki delikatnie wyglądający kij, trzeba tylko zachować spokój - po niezbyt długim czasie ryba wystarczająco zmęczy się, co ciekawe nie wysnuwając z kołowrotka zbyt wiele żyłki. A przy tym wszystkim, jeszcze raz dominuje, poprzednio już podkreślane, odczucie komfortu. Skąd biorą się tak doskonałe charakterystyki użytkowe wędzisk w serii "Avid"? Przyczyny są po równo rozłożone na trzech poziomach będących wyznacznikiem klasy wędzisk grafitowych: na poziomie koncepcji i projektu, na poziomie zastosowanej technologii oraz na poziomie jakości wykonania. Nie trzeba chyba znacząco podkreślać, że na wszystkich trzech poziomach wytwórca - firma ST.CROIX - spisał się celująco. Koncepcja polegała na stworzeniu wędzisk skutecznych w łowieniu, a jednocześnie wędzisk zapewniających wyjątkowy komfort wędkowania. Od strony technologicznej "Avidy" są bez wątpienia perełką pośród topowych kijów grafitowych. Udało się połączyć unikatowy sposób układania poszczególnych warstw grafitu, tak aby zapewnić idealną płynność krzywizn, z doskonale dobranym materiałem - wysokomodułowym grafitem SC III, który oprócz podwyższonej sztywności charakteryzuje się jeszcze wyjątkową wytrzymałością na rozciąganie.
Spinningi AVID mają starannie profilowane rękojeści z portugalskiego korka, uchwyty do Wykonanie i jakość wykończenia nie wymagają zbyt obszernego naświetlenia, wystarczy powiedzieć, że za tymi elementami kryje się aktualnie najlepsza w USA ekipa wykwalifikowanych pracowników o najdłuższym stażu w produkcji wędzisk węglowych. kołowrotków Fuji, przelotki Fuji Alconite i generalnie charakteryzują się wyjątkowo eleganckim wyglądem. Oferowane są w wersji pod klasyczny kołowrotek o stałej szpuli oraz w wersji dostosowanej do multiplikatora, zarówno jako spinningi jednoczęściowe jak i dwuczęściowe. Arcyciekawa jest największa nowość, czyli dłuższe modele typu "Salmon & Steelhead" oraz kapitalne kije do jerków - "Avid Musky". Warto zaznaczyć, że te ostatnie, "Avid Musky", zostały uznane w Ameryce za najlepsze wędziska spinningowe przeznaczone do połowu wielkich szczupaków na jerki.